O autorze
Jako dyplomata, który pełnił wiele funkcji (także wyższych) w MSZ i na placówkach mam pewne doświadczenie pozwalające na oceny wydarzeń międzynarodowych i naszych działań zagranicznych.
Jako emerytowany dyplomata nie mam szefa i dzięki temu mam swobodę wypowiedzi.
Nie wykorzystuję tej swobody dla zrzędzenia, że „przedtem było lepiej”, „co oni wyprawiają?!”, „ja bym to zrobił lepiej”.
Nie świerzbią mnie palce, żeby natychmiast wystukać, co mi przyjdzie do głowy. Dyplomatyczna praktyka podpowiada mi: „prześpij się z tym tematem, daj przemyślaną ocenę”.
Kontakt:
jwpiekarski@diplomats.pl

Flaga UE i Oda do Radości nie są konkurencją dla Biało-Czerwonej i Mazurka Dąbrowskiego

Kraje Unii Europejskiej uznające symbole UE (kolor niebieski) i nieuznające tych symboli (kolor żółty)
Kraje Unii Europejskiej uznające symbole UE (kolor niebieski) i nieuznające tych symboli (kolor żółty) JWP
PIS zawsze był przeciwko fladze europejskiej. PO nie naprawila błędów

PIS zawsze był przeciwko fladze europejskiej. Tylko w ostatnich tygodniach słyszeliśmy wypowiedzi b. posła PIS Artura Zawiszy, a teraz posła PIS Jarosława Zielińskiego o nielegalnym używaniu przez nas flagi unijnej.
Bo to przecież Prezydent Lech Kaczyński z Premierem Jarosławem Kaczyńskim i legendarną już Minister Spraw Zagranicznych Anną Fotygą negocjowali Traktat Lizboński w którym w ramach tak zwanej „dekonstytucjonalizacji” (po odrzuceniu konstytucji europejskiej przez Francję i Holandię) usunięto postanowienia dotyczące symboli Unii Europejskiej: flagi, dewizy, hymnu, euro oraz Dnia Europy obchodzonego 9 maja.



W ostatniej chwili przed uchwaleniem Traktatu Lizbońskiego, na wniosek Niemiec 16 państw UE: Belgia, Bułgaria, Niemcy, Grecja, Hiszpania, Włochy, Cypr, Litwa, Luksemburg, Węgry, Malta, Austria, Portugalia, Rumunia, Słowenia i Słowacja przyjęło deklarację nr 52 w sprawie symboli Unii Europejskiej.
„:Oświadczyły one, że
flaga przedstawiająca krąg dwunastu złotych gwiazd na niebieskim tle,
hymn pochodzący z „Ody do Radości” z IX Symfonii Ludwiga van Beethovena,
dewiza „Zjednoczona w różnorodności”,
euro będące walutą Unii Europejskiej oraz
Dzień Europy obchodzony 9 maja
pozostają dla nich symbolami wyrażającymi poczucie wspólnoty obywateli Unii Europejskiej oraz ich związek z nią.”
Nie przyłączyło się do deklaracji 11 państw: Republika Czeska, Dania, Estonia, Irlandia, Francja, Łotwa, Holandia, Polska, Finlandia, Szwecja, Wlk. Brytania. Q konsekwencji na Hradczanach nawet w czasie czeskiej prezydencji w UE nie powiewała flaga unijna.
Tak wynegocjowany traktat podpisali Premier Donald Tusk i Minister Radosław Sikorski. Ten błąd rządu PIS, nie został wiec naprawiony przez rząd PO. Na polityczną potrzebę potwierdzenia naszego uznania symboli publicznie wskazywał, przed polska prezydencją UE, z sejmowej trybuny jedynie przewodniczący klubu SLD Leszek Miller. Też na próżno.
Moim zdaniem nie było żadnych merytorycznych podstaw, aby Polska odrzuciła symbole UE i już dawno trzeba było ten polityczny błąd naprawić, aby nie dawać posłom PIS i innym eurosceptykom formalnej podstawy do kwestionowania praktyki eksponowania w Polsce unijnej flagi. Nie ma w prawie unijnym postanowień ustanawiających symbole unijne, jest jedynie załączona do Traktatu Lizbońskiego deklaracja. Zgodnie z uzyskanymi przeze mnie wyjaśnieniami Komisji Europejskiej deklaracje nie mają charakteru normy prawnej, są jedynie deklaracjami woli politycznej.
Powiewanie flag unijnych przed Pałacem Prezydenckim, na Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i w wielu innych miejscach publicznych oparte było dotychczas na faktycznym uznaniu przez Polskę w/w symboli po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku.
Inna jest sytuacja obecnie. Polska nie przystępując do deklaracji nr 52 nie uznała tych symboli za swoje. Skoro ich nie uznała, to daje pretekst tym , którzy twierdzą, że trzeba ściągnąć flagi unijne sprzed państwowych instytucji, a potem zaczną pytać, dlaczego nieuznawany przez państwo symbol ma być umieszczony na wszystkich samochodowych tablicach rejestracyjnych, na których flagę polską zastąpiła kilka lat temu flaga unijna.
Kłopot rządu PO na własne życzenie. A przecież unijne symbole używane są w Polsce od lat i nie budzą, negatywnych konotacji w społeczeństwie i obaw o to, że są konkurencyjne lub zastępujące drogie nam nasze symbole narodowe: biało czerwona flagę, orła, czy Mazurka Dąbrowskiego. Nikomu to nie przeszkadzało.
Wydaje się, że zamiast dawać powody do kwestionowania symboli UE byłoby znacznie rozsądniej w możliwie najkrótszym czasie potwierdzić treść deklaracji nr 52 w formie jednostronnej uchwały Sejmu RP.
Trwa ładowanie komentarzy...